«

Śladami Partyzantów

Pieniny, a także Beskid Sądecki to miejsca nie tylko pełne legend, ale i emocjonujących historii.  21 lutego 1944 roku część pasm górskich pogrążyła się w huku wystrzałów…

Siedemdziesiąt sześć lat temu nad Szczawnicą doszło do starcia pomiędzy partyzantami Armii Krajowej (walczącymi w oddziale „Wilk” pod dowództwem porucznika Krystyna Więckowskiego „Zawiszy”) a hitlerowcami.

Z nocy z 19 na 20 lutego, odbyła się akcja odwetowa, mająca na celu zrabowanie posterunku policji w Ochotnicy Dolnej. Zaangażowani byli nie tylko partyzanci „Wilka”, ale również członkowie oddziałów z ościennych miejscowości.
Grupa ponad trzydziestu mężczyzn zdołała wyrwać z rąk wroga zapasy broni oraz i innych potrzebnych im artykułów. Objuczeni łupem partyzanci posuwali się bardzo wolno, licząc na to, że niemiecki pościg podejmie fałszywy trop i skieruje się na Lubań. Tak się jednak nie stało. Bardzo ciężki marsz, prowadzony w skrajnie trudnych, zimowych warunkach trwał przez resztę nocy i cały następny dzień. Po przekroczeniu Dunajca w pobliżu Tylmanowej akowcy starali się dotrzeć przez Dzwonkówkę do przygotowanego pod Koszarkami bunkra, gdzie zamierzali przeczekać zagrożenie. Tak się jednak nie stało. Zabrakło sił. Wyczerpani partyzanci zatrzymali się na Przysłopie w domu należącym do Marii Walkowskiej na Przysłopie.

Z samego rana nad Szczawnicą rozległy się głuche strzały. Hitlerowcy zaatakowali około godziny siódmej, pozbawiając życia pięciu polskich partyzantów. W wyniku walki znaczna część ocalałych partyzantów została ranna, utracili również niemal cały swój łup z Ochotnicy.

Warto w dniu rocznicy samemu przejść Szlak Partyzantów „Wilka”. Gorąco zachęcamy do podróży śnieżnym szlakiem przez Bereśnik, Przysłop, by dostać się do Sewerynówki. Wyprawę warto rozpocząć od placu Dietla. Oprócz tras wiodących ze Szczawnicy, pod Przehybą skrzyżowaniu ulegają również inne szlaki turystyczne, które prowadzą w stronę Krościenka nad Dunajcem, Rytra, Jazowska, Gabonia i Moszczenicy Wyżnej. Nie zaszkodzi wykorzystać tego faktu i pozwolić sobie na kilka krótkich wypadów po okolicy.

Co więcej, w okresie rocznicy starcia, szlakiem partyzantów wędrują uczniowie pobliskich szkół, a także grupy rekonstrukcyjne. Najczęstszym celem wycieczek jest pomnik dedykowany partyzantom, którzy stracili życie na Przysłopie. Zdecydowanie warto i powinno się zobaczyć to miejsce i poczuć ducha historii osobiście.

Na koniec obowiązkowo należy wspomnieć, że podążając śladem żołnierzy AK nie zabraknie dla nas pięknych widoków. Jest to idealna trasa dla miłośników historii oraz fanów górskich krajobrazów.

Poniżej prezentujemy Państwu imiona i nazwiska poległych żołnierzy:

•Podchorąży Bolesław Durkalec „Sławek”
•Strzelec Józef Rogal „Strzała”
•Strzelec Jan Rogal „Żbik”
•Strzelec Józef Cyrwus „Kruk”
•Strzelec. Franciszek Klimowski „Wicher”.

 

fot. Archiwum LO Krościenko nad Dunajcem

Udostępnij 🙂
»