«

Pienińska Złota Góra

Położona w Małych Pieninach góra Jarmuta jest jednym z charakterystycznych pienińskich szczytów. Jej stożkowaty kształt przywodzi na myśl skojarzenie z wulkanem i geologicznie rzeczywiście po części zbudowana jest ze skał wulkanicznych, jednak wulkanem nie jest. Jarmuta wznosi się nad Szlachtową na wysokość 794m.n.p.m. Obok góry przebiega niebieski szlak turystyczny prowadzący granią Pienin w kierunku Przełęczy Rozdziele. Na szczycie Jarmuty usytuowany jest przekaźnik telewizyjny. Otoczenie góry fascynuje ze względów historycznych, ponieważ na wschodnich stokach góry w rejonie Palkowskiego Potoku znajdują się sztolnie, pozostałości po dawnych kopalniach, w których poszukiwano rudy srebra i złota. Noszą one nazwy Bania i Wodna Bania (bania to dawna nazwa kopalni).

Sztolnie są przykładem XVIII-wiecznej działalności górniczej na terenie Pienin, jednak historia eksploatacji złóż mineralnych w tym rejonie sięga epoki kamienia. W neolicie radiolaryt pozyskiwany metodą kopalnianą eksploatowano z Pienin na dalsze odległości. Techniki wydobycia wyglądały podobnie w różnych rejonach kontynentu europejskiego. Epoka brązu i epoka żelaza dały społecznościom ludzkim możliwość wykorzystania nowych narzędzi. W epoce żelaza praca w kopalni stała się o tyle bezpieczniejsza, że wyrobiska zabezpieczano przed tąpnięciem za pomocą drewnianych konstrukcji.

Za czasów Bolesława Wstydliwego i księżnej Kingi, w rejonie wielicko-bocheńskim odkryto złoża soli kamiennej. Rozkwit górnictwa w Polsce przypada jednak na wieki XV i XVI, natomiast nasilenie poszukiwań kruszców w Pieninach nastąpiło w latach 1495-1502. Świadczą o tym dokumenty historyczne, akty nadań królewskich i przywileje, które dotyczą poszukiwań i wydobycia: agatu w starostwie czorsztyńskim, rudy srebra i miedzi w Tatrach, poszukiwań kruszców w okolicy Krościenka etc. Z wydobyciem skarbów ukrytych w Pieninach związanych jest wiele legend. Według podań już w XII w. rycerz Wydźga wydobywał gdzieś tutaj złoto. Kronikarz Jan Długosz szczegółowo opisuje, jak szukać skarbów w Wąwozie Homole.

Prace górnicze w okolicach Jarmuty nasiliły się, kiedy właścicielem tych ziem został ożeniony z Marią Lubomirską Paweł Karol Sanguszko. W 1732r. utworzył przedsiębiorstwo górniczo-hutnicze, w skład którego weszła kopalnia pod Jarmutą. Rusini znaleźli zatrudnienie w jarmuckiej kopalni, ale powierzano im tylko prace proste zajęcia lub transport z użyciem wozów. Wydobyciem kruszców zajęli się robotnicy sprowadzeni ze Spisza i Węgier. W 1736r. w zbadanej rudzie wykryto srebro, jednak jego ilość zupełnie nie rekompensowała wartości poniesionych nakładów. Mimo wszystko nadzieja na znalezienie rudy o lepszej wartości sprawiła, że od 1736r. kopalnię rozbudowano, wyposażono w większą ilość sprzętu, a do pracy zatrudniono aż kilkadziesiąt osób różnych narodowości. Również i te starania okazały się nieopłacalne i wszelkich prac zaprzestano ostatecznie w styczniu 1740r.

Co sprawiło, że na zboczu Jarmuty poszukiwano srebra i złota? Przyczyną był piryt wyodrębniający się z tworzącego górę andezytu. Na Słowacji i w Siedmiogrodzie piryt towarzyszył złożom metali szlachetnych.

Obecnie sztolnie w Jarmucie są przykładem zabytku techniki, jednak objęte ochroną przyrodniczą nie są udostępniane do zwiedzania. Bania o długości 32m, w głębi której znajdują się dalsze korytarze o długości 35m stanowi zimową ostoję dla nietoperzy: podkowca małego, nocka dużego i nocka wąsatego. Wodna Bania jak sama nazwa wskazuje zalana jest wodą. W pobliże sztolni można dojść polną drogą i ścieżką od Doliny Palkowskiego Potoku, jednak nie wolno wchodzić do środka.

Więcej informacji na temat dziejów górnictwa w Pieninach i w Małopolsce można znaleźć w Pracach Pienińskich T.19 w artykule Sztolnie w Jarmucie. Historia, domysły, fakty autorstwa Macieja Wawrzczaka.

»