Redyk w Pieninach – jak wygląda jedna z najważniejszych tradycji pasterskich?
Kiedy przez pienińską wieś przechodzi duże stado owiec, trudno przejść obok tego obojętnie. Słychać dzwonki, nawoływania pasterzy i muzykę, a ulicą przesuwa się kierdel prowadzony przez baców i juhasów. Dla turysty może to wyglądać jak barwne widowisko przygotowane specjalnie na pokaz. Redyk ma jednak znacznie starsze korzenie i przez długi czas był przede wszystkim częścią normalnego życia mieszkańców górskich wsi.
Czym właściwie jest redyk?
Redyk nie oznacza po prostu przeprowadzenia owiec z jednego miejsca do drugiego. To określenie odnosi się do uroczystego rozpoczęcia lub zakończenia sezonu pasterskiego:
- wiosenny redyk związany jest z wyjściem stada na hale;
- jesienny – z jego powrotem do wsi.
Dawniej był to przede wszystkim element gospodarki. Owce należące do różnych gospodarzy trafiały pod opiekę bacy i jego pomocników. Przez kolejne miesiące zwierzęta przebywały na pastwiskach, a życie pasterzy podporządkowane było pracy przy stadzie. Jesienny powrót oznaczał zakończenie tego okresu i rozdzielenie zwierząt między właścicieli. Z czasem praktyczny wymiar redyku został uzupełniony o elementy obrzędowe. W zależności od miejscowości i lokalnej tradycji pojawiały się modlitwy, błogosławieństwo, muzyka oraz uroczyste przejście przez wieś.
Co ma wspólnego redyk z oscypkiem?
Częścią tego systemu gospodarczego było przetwarzanie mleka. Podczas pobytu na hali baca nie miał możliwości codziennego transportowania świeżego mleka do odległych gospodarstw. Dlatego mleko owcze przetwarzano na miejscu. Z pasterstwem związane są m.in. oscypek, bundz, bryndza czy żętyca. Produkcja tych wyrobów wymaga wiedzy przekazywanej przez kolejne pokolenia.
Redyk jest więc dobrym momentem, żeby spojrzeć na regionalne sery jako część większej tradycji. Podczas współczesnych wydarzeń pasterskich można czasem zobaczyć pokaz pracy przy serach. W Szczawnicy organizatorzy wykorzystują redyk również do prezentowania procesu pucenia oscypka i opowiadania o życiu na bacówce.
Wiosenny i jesienny redyk w Szczawnicy
Dwa momenty w roku mają w pasterskim kalendarzu szczególne znaczenie. Wiosną owce opuszczają gospodarstwa i ruszają na hale. Rozpoczyna się sezon, który oznacza dla baców i juhasów wiele miesięcy pracy w górach. W pienińskiej tradycji za symboliczny początek wypasu przyjmuje się dzień św. Wojciecha, czyli 23 kwietnia. Z kolei zakończenie sezonu tradycyjnie wiązane jest z dniem św. Michała, przypadającym 29 września. Nie należy jednak traktować tych dat jako sztywnego kalendarza współczesnego wypasu – rzeczywisty termin zależy m.in. od warunków pogodowych i organizacji gospodarstwa.
Kto uczestniczy w redyku?
Najważniejszymi osobami podczas wypasu są baca i juhasi. Baca odpowiada za prowadzenie gospodarki pasterskiej i stado, natomiast juhasi pomagają w codziennej pracy. Ich zadania nie ograniczają się do pilnowania owiec. Tradycyjne pasterstwo wymaga wiedzy dotyczącej zwierząt, wypasu, pogody, terenu oraz przetwarzania mleka. Podczas redyku można zobaczyć również psy pasterskie, bez których prowadzenie dużego stada byłoby znacznie trudniejsze. Ważnym elementem jest oczywiście samo stado. W gwarze pasterskiej używa się określenia „kierdle” na większe skupisko owiec.
Współczesnym uroczystościom często towarzyszą także zespoły regionalne, muzycy i mieszkańcy w tradycyjnych strojach. Najbardziej charakterystycznym momentem jest przemarsz stada. Towarzyszą temu dźwięki dzwonków, nawoływania i muzyka. Dla osoby oglądającej redyk po raz pierwszy właśnie ten moment jest najbardziej zapadającą w pamięć częścią całego wydarzenia. Podczas wydarzeń organizowanych w Szczawnicy prezentuje się m.in. sposób produkcji oscypka, instrumenty pasterskie i elementy codziennego życia na bacówce.
Jak przygotować się na redyk?
Podczas samego wydarzenia przyda się odrobina cierpliwości. Duże stado owiec porusza się inaczej niż zwykła grupa uczestników imprezy, dlatego przejście całego kierdla może potrwać. Warto również zachować dystans i nie próbować wchodzić między zwierzęta. Dobrym pomysłem jest przyjazd dużo wcześniej. Dzięki temu można znaleźć miejsce, z którego dobrze widać przemarsz, a jednocześnie nie przeszkadza się pasterzom. Wjazd w dniu redyku do Szczawnicy staje się prawie niemożliwy.
Edycja 2026 będzie szczególna. Organizacja Narodów Zjednoczonych ogłosiła rok 2026 Międzynarodowym Rokiem Pastwisk i Pasterzy, zwracając uwagę świata na znaczenie pasterstwa, ludzi, którzy je kultywują, oraz dziedzictwa związanego z kulturą pasterską. A tutaj, w Pieninach, ta tradycja wciąż żyje.
.
W piątek 09.10 ulicami Szczawnicy przejdzie kierdel bacy Klimowskiego, który wraz ze swoimi owcami przemierza niezwykłą, liczącą około 180 kilometrów trasę, wracając z górskich pastwisk.
.
W sobotę WIELKI FINAŁ Redyku Jesiennego. O godz. 13:00 ulicami miasta przejdzie kierdel naszego bacy Andrzeja Majerskiego – jeden z najbardziej spektakularnych i wyczekiwanych momentów całego wydarzenia. 3 dni święta. Dwa kierdle. Dwie niezwykłe, pasterskie historie. Jedna żywa tradycja. Szczawnica 8–10 października 2026
.
ZASMAKUJ SZCZAWNICY!













